- 15.10.06, 18:29, Grzebyk
...sory,ze tak o zuzlu w martwym sezonie,bo widze,ze wszyscy dookola spia
snem kamiennym,prawdziwie zimowym,czeska telewizja wlasnie pokazala dzis
pardubicka zlatou prilbu(1.crump,2.h.andersen,3.n.pedersen) pani redaktor
rozmawiala z "sympatycznym"seba po angielsku, druga czesc
wywiadow przeprowadzal zawsze ales dryml(zdrowy juz jak najbardziej),ktory
po prostu pojawial sie znikad i nagle wypraszal pania redaktor z
wizji,czasu miedzy biegami malo,a dwoje chetnych do robienia
wywiadow,staszek burza ponoc koczowal pod stadionem i co rusz pytal
organizatorow,czy moze ktos nie dojechal i tym samym znajdzie sie miejsce
dla niego,tak bardzo chcial wystapic w tych zawodach(wystapil)...
- 10.10.06, 11:46, Grzebyk
...no i nie zobaczymy sie juz na stadionie w tym sezonie,memorialu
niescieruka w tym roku (a przypuszczam,ze i w przyszlych latach) nie
bedzie,jak przebakuje raz po raz,ze ten klub odcina sie od korzeni to mnie
nie rozumiecie(i wysylacie na minitor...),teraz beda czekac,az zejdzie
cieslak,wtedy jemu zrobia memorial,taka to jest ta pamiec,nowy prezes,nowe
zwyczaje(i widocznie chyba rozdzial),czczono memorialem barana-poszedl w
odstawke,czczono niescieruka(niejeden zuzlowiec wspinal sie z kwiatami do
pani ireny na trybune)-idzie w odstawke,a w pojawiajacy sie co roku
transparent "trzy tytuly mistrza mamy..." wroclawscy fani moga
sie co najwyzej wysmarkac,zeby nie zaglebiac sie w inne fizjologiczne
ewentualnosci,nie bedzie wiec pozegnania "mistrza" ze swoimi
kibicami,"mistrz" jest zmeczony,tym samym sezon(czego dawno nie
bylo) na olimpijskim zakonczyl sie znienacka juz we wrzesniu-impreza,ktora
jak twierdzi niejaki wiceprezes wojtyllo byla najlepszym podsumowaniem roku
2006(?), a abstrahujac znika z kalendarza najbardziej
"wroclawska" (i najsympatyczniejsza) impreza sezonu na
olimpijskim (tak,ze sledz tak jak w lidze tu nie pojezdzil tak i teraz go
na tor nie wpuszcza)... takiego mamy "mistrza"
- 04.10.06, 08:52, Sosi
Teraz już wszystko wiem! Wiktora wujek był w WSI - ponadto jego prawdziwe
nazwisko to Balzarov. Podczas przyjacielskiej i jakże miłej wizyty w TV
Trwam natknąłem się na tajne taśmy, które zawierają scenę w której Wiciu z
Carlosem kupczą punktami. Ogarnięty modlitewnym uniesieniem zapamiętałem
niewiele... Mimo wszystko coś mi w głowie pozostało "1 punkt za 1
duże tyskie!". Jako uczciwy chrześcijanin postanowiłem wymierzyć
sprawiedliwość. W tym celu zakupiłem teleskopowy, stalowy krucyfiks.
Postuluję ankietę: Czy zwycięstwo Wiktora Balzarova inspirowane było
działaniem postkomunistycznych służb specjalnych i przedstawicieli
Leszczyńskiego klubu?
- 28.09.06, 10:49, Grzebyk
...czyli jednak trzeba pokolen ...na minitorze bylem,nic tam sie nie
dzieje,po prostu nie chce ogladac zasiekow,drutow i krat zamiast toru,bo
nie sa mi one do szczescia potrzebne,a jezeli komus w przyplywie emocji
wlacza sie agresor czy palma odbija to sie usuwa delikwenta,a nie karze
wszystkich,a co do sektora zajmowanego przez gosci... coz,ja nie mam na
czole tabliczki z napisem wroclaw czy czestochowa czy inny sochaczew,a ze
inni maja... smutne
- 28.09.06, 08:52, Sosi
Jan Hus i gówno na tekturowej tacce.... Dziwi mnie jedno, że jak przyjdzie
5 tys. ludzi to słychać narzekanie że za mało i głosy że "czarny
sport" umiera jak ponad 15 to narzekanie że brak kameralnej atmosfery
i żużel w twarz na drugim wirażu. W dodatku słyszałem wersję o 25 tys.
Teksty żywcem z Tygodnika Żużlowego, gdzie wszystkim wszystko się nie
podoba a najlepszy jest Kasprzak - ale według swojego taty. A Czekański to
fakt daje radę. Grzebyk jak Ci się niepodoba na "Herman Goering
Stadium" to chodź sobie na mini tor pod Wrocławiem. Mi się nie podoba
i nie chodzę. Tam w oparach wydychanej przez 15 autochtonów nalewki, w
kurzu, będziesz mógł nacieszyć się atmosferą majówki. I nie ma sektora dla
przyjezdnych! Polecam raz byłem, ale żużlem mi ramę w rowerze porysowali,
pozatym dostałem pylicy.... ale to może w związku z pracą w wałbrzyskich
bieda-szybach ;-)))
- 26.09.06, 17:32, Grzebyk
...chociaz jana husa tez kiedys spalono,a potem nastepne pokolenia budowaly
mu pomniki,wiec moze i ten ciemnogrod nie jest wieczny i nieodwracalny,ale
tu chyba tez trzeba pokolen,nasz narod w przeszlosci wiecznie
uciesniony,walka z najezdzca,systemami,bija naszych...razem chlopy!
husaria,te sprawy,to i dzis prapraprawnuki tez na sile szukaja wrogow i
ploty lubia forsowac, a ja w najwazniejszym PONOC punkcie sezonu,zostaje
wrzucony do jednego worka i dostaje po raz kolejny od klubu w
twarz,kupujac bilet,otrzymuje ow krowi placek na papierowej tacce od
usmiechnietej pani w kasie,ktora zyczy mi smacznego... to co ? mam twoim
zdaniem uprzejmie podziekowac,zjesc krowi placek,oblizac sie,powiedziec
mniam mniam i do siego roku delektowac sie jego smakiem,jesli ktos stwarza
problemy to sie go po prostu eliminuje(tak jest w normalnym swiecie),a nie
stawia sie zasieki,ploty czy nawet miny(a co sobie beda zalowac
srodkow,bezpieczenstwo-rzecz swieta),polewajac wszystkich wrzatkiem, no
chyba: sport bez barier-TAK! czy co? czy jednak nie...i to jak najbardziej
przy pelnych trybunach,a nie przy garstce pasjonatow, a po kolejnych
ekscesach plot bedzie dwa razy wyzszy,a panowie do swych tarcz dostana
jeszcze miecze(z napisem atlas oczywiscie), i co ? ja znowu mam pokornie
podziekowac pani w kasie i rozplywac sie smakiem tego co znow
dostalem,przeciez to chyba nie ja jestem problemem,a tymczasem wydaje mi
sie,ze u nas jest wrecz odwrotnie i wszystko stoi na glowie...
- 26.09.06, 15:23, Grzebyk
...ja wiem dawid,ze ty lubisz siedziec pod plotem i przyjmowac odlamki
zuzla na twarz,to tez ma swoj urok-chloniesz ten sport calym soba,a do
szowinizmu i zacietrzewienia zdazyles przywyknac chocby na stadionie przy
oporowskiej,ale nie jest to na swiecie norma,wiec moze by u nas zmienic
wreszcie ten obrazek sportu,jakbym w oxfordzie (czy innym eastbourne)na
meczu z poole czy nawet ze zwasnionymi nieco sasiadami ze swindon poszedl
na drugi luk,gdzie zwykle stoja lub siedza goscie,to bym mogl sie tam
nawet polozyc i usnac,zostawiajac obok drogocenna bizuterie i nikt by jej
ani mnie nie tknal,a po zawodach jeszcze by mnie zbudzili,zeby mi
powiedziec,ze juz wychodza i zebym pilnowal swoich klejnotow,bo licho nie
spi,a jak ogladalbym z nimi zawody,to wspolnym rozmowom nie byloby konca,a
u nas... zasieki,ploty,kolczatki,fosy,tarcze,kaski,palki,a przyszlosci
moze i czolgi... a gdzie my jestesmy? na wojnie?caly czas zyjemy w
zapyzialej wiosce 50 czy 60 lat wstecz,nie mam zamiaru ponosic
odpowiedzialnosci zbiorowej za kogos,kto przychodzi na stadion i chce
pobiegac sobie po murawie,poublizac przyjezdnym,czy nawet ponaparzac sie
sztachetami...
- 26.09.06, 12:56, Misza
Jeszcze pare sezonów i będzie mozna powiedziec, ze plz to taka zabawa gdzie
wszyscy typuja a wygrywa Wiciu. Total destruction. Gratulacje!
Chłopaki piszcie piszcie takie fajne posty, dobrze to się czyta. Od
jakiegoś czasu w wolnej chwili czytuję na sportowefakty.pl felietony
Bartłomieja Czekańskiego - jak ktoś nie zna to polecam.
a Ty Lolek uważaj bo ci się łańcuch kończy!
Pozdrowienia!
- 26.09.06, 00:53, David
Grzebyczku kochany !!!
Uważam, ze odrobinę przesadzasz.
Coprawda można mieć zstrzeżenia co do organizacji i formy wczorajszej
"fety", jednak tak totalna krytyka jest chyba trochę
przesadzona.
Musisz uwzględnić to, że czasy zupełnie się zmieniły, zmieniło się
społeczeństwo, zmienili się kibice, zmienił się klub i zmienił się zużel
również. Czas kameralnego klubu jeżdżącego w drugiej lidze i
przegrywającego mecz za meczem w towarzystwie setki kibiców - pasjonatów
minął bezpowrotnie. To, że wczoraj nie zostałeś wpuszczony do sektora
kibiców gości wynika z tego, że istnieje coś takiego jak Ustawa o
Bezpieczeństwie Imprez Masowych, czy jakoś tak. I nie ma znaczenia, że tam
było więcej wolnego miejsca oraz że miałbyś dzięki temu większy komfort
oglądania zawodów. Normalną rzeczą jest, że zorganizowane grupy kibiców
przyjezdnych są oddzielone od kibiców miejscowych. Wszystko to jest po to
by goście mogli czuć się bezpiecznie. Pomyśl co mogłoby się wydarzyć,
gdyby naprzykład na zawodach w Lesznie do sektora kibiców z Wrocławia
mogli bez przeszkód wchodzić miejscowi. Dlatego nie powinieneś mieć żalu
tylko wykazać się zrozumieniem.
Co do frekwencji na wczorajszych zawodach. Można odczuwać pewien niesmak,
że około połowa ludzi, być może była na stadionie pierwszy raz w tym
sezonie, a może nawet pierwszy raz w życiu. Z drugiej jednak strony czy
można mieć im to za złe, że przyszli ? Moim zdaniem nie, a co za tym idzie
nie można oczekiwać od nich, że będą znali historię klubu, byłych
zawodników , etc. Nie dla każdego żużel jest taką pasją jak dla ciebie
(wśród nas tutaj grających chyba tylko Wiktor ma równie wielkie serce do
tego sportu), jeżli jest nią wogóle. Weź jednak pod uwagę, że też kiedyś
poszedłeś na stadion poraz pierwszy i prawdopodobnie potrzebowałeś trochę
czasu by ze wszystkim się "zapoznać". Fakt, że dla
zainteresowanych organizatorzy nie przygotowali w zasadzie nic, a
spotkanie zawodników (byłych i obecnych) z kibicami po zawodach było,
mówiąc oględnie, nieporozumieniem. Skreślanie jednak wszystkich jest
niesprawiedliwe.
W kwstii mistrzowskiego "kleju do glazury", niestety w obecnych
czasach bez pieniędzy nie ma sportu i żużla (patrz Kraków,
Świętochłowice), dlatego nie ma się co obrażać na tych co te pieniądze
wykładają. Obojętnie czy to producent kleju, prezerwatyw, konserw czy skup
złomu, to przynajmniej odrobina szacunku im się należy. Inną rzeczą jest
to, jak włodarze klubu dysponują zgromadzonymi środkami, ale to temat na
zupełnie inną dyskusję.
Podsumowując niezależnie od tego czy Sparta zdobywa mistrzostwo czy nie
najważniejsze, że jest żużel we Wrocławiu i z tego poprostu się cieszmy.
- 25.09.06, 21:32, Sosi
Przyłączam się do gratulacji dla Padre Wittorio!!! Gratuluje też przegranym
- między innymi sobie samemu gratuluję - chyba nawet pójdę sobie kupić a
zarazem wręczyć nagrodę pocieszenia w postaci batonika - kurcze chyba
brakuje mi czarnej pasji by pamiętać o cotygodniowym głosowaniu. Grzebyk
skąd ta frustracja? Olabogaaaaaa ;-O!!! Podumowując sezon pozdrawiam was
narkomańskim okrzykiem: KLEJ!!! OK!!!
- 25.09.06, 21:18, Carlos
Gratulacje Wiciu, nie było mocnych na Ciebie w tym sezonie. Nawet rekord
kolejki jest w Twoich rękach (149.5 pkt). Ja zacząłem się rozpędzać pod
koniec, więc za rok... Kika, sorki, ale nie mogłem oddać 5 miejsca :) O
Miśku nie wspomnę, za cienki jest, hehe :)
- 25.09.06, 15:52, Grzebyk
... smierdziec bedzie oczywiscie nie smiedziec...ze tak optymistycznie
podsumowalbym ten sezon...
- 25.09.06, 15:47, Grzebyk
...pomalu wiec zaczynam sie wstydzic swojej malej ojczyzny,bo z duza juz
dawno przestalem sie utozsamiac-niestety co rusz mozna sie przekonac,ze
polska to caly czas uosobienie
prowincji,wiesniactwa,szowinizmu,zacietrzewienia braku wyobrazni i
jakiegokolwiek rozsadku-a miec takiego mistrza w zagrodzie to dopiro wstyd
i wiocha, a smrod... hohoo,az dech zapiera i tak bedzie smiedziec w calej
okolicy mam nadzieje tylko przez rok i nigdy wiecej sie nie powtorzy,
NIGDY WIECEJ mistrza we wroclawiu i TAKICH "SPEKTAKLI"...to
klub,ktory odcial sie od swoich korzeni,ludzie juz nawet nie wiedza skad
sie wzial,zas widownia to po prostupiate kolo u wozu,motloch,ktory trzeba
gdzies upchac.mam nadzieje,ze na nastepny tytul(jesli bedzie tak dalej)
klej do glazury bedzie czekal w nieskonczonosc, czy kazdemu mistrzowi musi
sloma z butow wystawac ??? ci co nie byli na owej "fecie" moga
sie tylko cieszyc,ze ich to ominelo...
- 25.09.06, 15:28, Grzebyk
...na olimpijskim i wokol niego wczoraj zasmierdzialo krowim plackiem (i
nie chodzi mi o mecz bynajmniej)- wsyd,niesmak,zenada!!! tymi slowy mozna
okreslic owa "fete" wysmazona przez pozal sie boze mistrz
polski,byle zapluta klitka dwa na dwa czy jakies zapchlone wyro byloby
lepszym miejscem na spedzenie wczorajszego wieczoru nizli okolice
olimpijskiego,w dzien na stadionie rzadzily psiaki,a po przegonieniu
naszych milych czworonogow na stadion laskawie poproszono
pospolite,okoliczne bydlo w liczbie duzej,ktore posegregowano wg
kategorii:bydlo takie,smakie,owakie... niektore kategorie mialy
adekwatne(tylko nie wiedziec do czego) przywileje,a niektore wrzucono ot
tak na balagan,na zasadzie: siadaj i nie gadaj,tlams sie w motlochu,bo za
chwile mozesz wyleciec i tak laske robimy.ze cie tu w ogole
wpuszczamy,wiec siedz i ciesz sie z mistrzostwa naszego klubu-podpisano-
wts,koniec kropka...
- 24.09.06, 22:34, Sosi
Wiochą to zapachniało na Olimpijskim.... Jak można oddać pożegnalny mecz
sezonu! Wiciu, ziemniaczana klątwa działa nadal - co się odwlecze to się
nie uciecze. W Lesznie święto - kartoflanka i żurek leją się hektolitrami.
W Agro Wiadomościach mówili, że na ostatni mecz sezonu w Lesznie -
wchodziło się po okazaniu selera lub kolby kukurydzy - taki niby sposób na
ściągnięcie kibiców ;-)