- 25.04.14, 22:40, W5
Również wariant 3.
- 24.04.14, 19:06, Biegnominowany
Wariant 3.
- 21.04.14, 21:12, David
Mnie się podoba opcja nr 1, lub też opcja nr 4, którą już
przedstawiałem, ale dla przypomnienia przedstawiam jeszcze raz:
remis 50
bingo 20
1-2 12
3-6 9
7-12 6
13-20 4
21-30 2
31- 1
- 20.04.14, 14:50, Wiktor
Również jestem za opcją 3.
PS. Rupert - ja i exel... Sam wiesz :) Ale jakbyś miał chwilkę to
myślę, że by było warto się nad tym pochylić.
- 19.04.14, 21:00, Darek
Hell oł.. Mnie pasi wariant 3 Ruperta, zdecydowanie jestem przeciw
przyznawaniu punktów za nie trafionego zwycięzcę meczu. Im większą
pomyłka tym wieksza strata punktów przyznanych. Tutaj nie ma co
kombinować.
Żużel to prosty sport i typowanie też powinno być proste.
- 17.04.14, 17:24, Rupert
Wariant rupert 1 (obecnie zastosowany)
remis 30
bingo 15
1_2 10
3_6 8
7_10 6
11_16 4
17_22 2
23_x 1
Wariant rupert 2
remis 16
bingo 8
1_2 6
3_6 5
7_10 4
11_16 3
17_22 2
23_x 1
Wariant rupert 3
remis 40
bingo 30
1_2 20
3_6 16
7_10 12
11_16 8
17_22 4
23_x 1
- 17.04.14, 17:12, Rupert
Dzięki za wartościowe opinie.
Wiciu, musiałbyś powalczyć z tą punktacją w excelu, może w wolnej
chwili sam spróbuję. Pomysł nie jest zły, ale przewrotny i wymagałby
doprecyzowania.
Rzutem na taśmę zaraz zmienię obecną punktację usuwając punktowanie
meczu przegranego.
Kombinowałem trochę i bardzo mi zależy na zmianie przyznawania punktów,
a dokładnie zmniejszenia.
Przedstawię swoje warianty.
Punktacja 2013
remis 40
bingo 30
1-2 20
3-6 16
7-12 12
13-20 8
21-30 4
31- 2
- 17.04.14, 16:38, Wiktor
Dawno temu myślałem o czymś takim:
Zapisujemy punkty które wynikają między różnicy pomiędzy wynikiem a
typem. Zadaniem zawodnika jest zdobyć punktów tak mało jak to możliwe.
Przykład:
Wynik 50-40
Gracz A - typ 50-40: BINGO czyli -10 pkt (ew. -5 lub -15),
Gracz B - typ 48-42: pomyłka 4 pkt, czyli +4 pkt
Gracz C - typ 43-47: pomyłka 10 pkt w "zakresie" zwycięzcy
czyli +10 i 4 w "zakresie" przegranego czyli 4x2(np. 2, a może
1,5?)=8. Razem 10+8=18. Taki karniak za typ na przegraną drużynę.
Nie wiem jak by to wyglądało w realu bo z matematyki u mnie słabo, ale w
takim przypadku poza umowną gratyfikacją za bingo, pozbywamy się
wszystkich sztucznych przedziałów i widełek. Czy by to było
sprawiedliwsze, czy ciekawsze - nie wiem. Ale chętnie bym zobaczył
symulację.
PS. W temacie picia wódki w moim życiu nastąpiły diametralne zmiany,
Davko. Daję głowę, że nasz Ślązak Darek, zakąszając zacną
kaszanką wypiłby sporo więcej, co ostatnio mi udowodnił boleśnie :)
Zdrowie! :)
- 17.04.14, 16:25, Wiktor
1. Krytykowałem zmiany, bo moim zdaniem są złe. Proszę mi jednak nie
zarzucać "polaczkowatości" że zrzędzę, popierduję i nic w
zamian. W zamian IMO nie warto robić zmian, co może niezbyt wyraźnie
napisałem. Stara punktacja idealna nie była, ale trzymała w napięciu do
końca.
2. Chcąc emocji i wyrównanej rywalizacji proponuję zacząć od siebie i
typować regularnie. Naprawdę dwa ostatnie sezony były wyrównane i
emocjonujące do końca. Gdybym jednak nie wpisywał wyników
spóźnialskich graczy to sezon ukończyłoby może ze trzech. Tu sezon
się nie zaczął a już są dwa "ananaski", które zaliczyły
tylko dlatego że to pierwsza kolejka.
3. Pomysł zaliczania punktów nawet w przypadku wytypowania złego
zwycięzcy jest w moim odczuciu zły po trzykroć. Jeśli już naprawdę
chcemy coś zmieniać, to ta ostatnia punktacja "nowa" jest
lepsza. A ja bym nie zmieniał nic.
- 17.04.14, 14:01, Biegnominowany
Jak dla mnie postawienie na przegranego w danym spotkaniu powinno być
równoznaczne z nieprzyznaniem punktów. Rozumiem specyfikę tej
dyscypliny, każdy z nas pewnie nie raz przy wyniku 46:44 postawił 44:46 i
czuł wtedy delikatnie mówiąc złość, no ale mimo wszystko popełniło
się wtedy zasadniczą pomyłkę.
Reszta proponowanych przez Was zmian jest dla mnie trafna, aczkolwiek
kosmetyczna. Nie zmienia to faktu, że do mnie najbardziej przemawia
zeszłoroczna punktacja, czy to przez przyzwyczajenie, czy to przez
względną sprawiedliwość. Ideału raczej nie wypracujemy, pytanie czy
chcemy nadal przesuwać widełki o punkt w tę czy we wtę. Chwała Wam,
że poświęcacie czas, aby dopracować punktację. Co by Wasza praca nie
poszła na marne można puścić maila do wszystkich z informacją, że do
dnia x czekamy na wskazania co do modelu punktacji. Większość przeważy
i tyle.
- 17.04.14, 10:27, Rupert
Ok. Dzieki Davko. Juz przynajmniej jest jedno stanowisko.
Wesolych swiat!
- 17.04.14, 03:05, David
Piwo mi się skończyło...
Idę spać!
- 17.04.14, 03:04, David
Hmmm...
Muszę przyznać, że mnie zaskoczyłeś. Nigdy nie brałem pod uwagę
tego, że można zdobywać punkty nawet w przypadku nie wytypowania
zwycięzcy. Zawsze wydawało mi się, że głównie o to chodzi, że
wytypowanie zwycięzcy to warunek konieczny do zdobycia jakichkolwiek
punktów. Specyfika dyscypliny jednak zaprowadziła nas kiedyś do tego,
że w sumie bardzo przewidywalne wyniki (gdyż suma punktów do
zdobycia/podziału w jednym meczy wynosi 90) podzieliliśmy na przedziały,
po to by zabawa miała jakiś sens. Żeby nie było prostego typowania jak
u bukmachera 1/x/2, bo to byłoby zbyt proste i nudne zarazem. Jednak
ciągle było to głównie typowanie wyników, a nie przedziałów
punktowych. Będę obstawał przy tym, żeby jednak wytypowanie zwycięzcy
było warunkiem koniecznym do zdobywania punktów. Stworzony model/wzór
punktowania w momencie narodzin PLŻ (którego zakładam byłeś
współautorem) uważam za dobry. Późniejsze modyfikacje (w których ja
również miałem swój udział, w chwili gdy dołączyłem do grona fanów
czarnego sportu) miały na celu uatrakcyjnienie całej zabawy. Zakładałem
zatem, że twoje ostanie działanie zmierzały do tego, by jeszcze bardziej
uatrakcyjnić grę, dlatego nie krytykowałem tak jak np. Wiktor tylko
chciałem podzielić się swoimi przemyśleniami na ten temat i dzięki
temu pomóc w ulepszeniu całej gry.
Twoja najnowsza propozycja zupełnie mi nie odpowiada. Nasuwa mi się
porównanie do rywalizacji sportowej, w której gdy jesteś lepszy,
zwinniejszy, szybszy, sprawniejszy, nie mylisz się - wygrywasz, natomiast
gdy jesteś gorszy, mniej zwinny, wolniejszy, mylisz się - przegrywasz.
Uczciwa rywalizacja.
Twoja propozycja powoduje, że nawet w przypadku pomyłki zdobywa się
punkty - wszyscy więc wygrywają. W takim przypadku jednak rywalizacja nie
do końca jest uczciwa, traci swój urok, sens i pozbawia nas emocji,
adrenaliny, ambicji, chęci bycia lepszym. Nieważne czy wytypuję dobrze
czy źle i tak coś ugram.
Wierzyłem zawsze, że nasza liga choć PIJACKA jest rywalizacją w 100%
sportową i mam nadzieję, że taką pozostanie.
Taka jest moja opinia. Koniec końców jednak, nie ma znaczenia jaka
będzie punktacja, bo będzie ona taka sama dla wszystkich i każdy będzie
miał takie same szanse na zwycięstwo.
PS. Choć pewnie na końcu i tak wygra Wiktor bo w piciu wódki jest dużo
lepszy od nas (wiadomo - młodzian), w końcu PIJACKA to liga, choć
Grzebyk też nie jest bez szans jak to długodystansowiec.
- 16.04.14, 08:17, Rupert
Myślę, że te tematy udało mi się wyeliminować i jest dużo lepiej
niż było. Oceńcie sami.
Uwaga: Chwilowo nie bangla remis, więc nie katujcie mnie.
Uwaga2: Piszcie opinie jak najszybciej, bo roboty jest trochę.
- 16.04.14, 07:34, Rupert
Zobaczcie teraz 1 kolejkę.